Ktoś pierwszy musi wyciągnąć dłoń. Obecnie igrzyska są ukłonem w strone Chin i gestem pokazującym to, że "zachód" nie odcina się od tego państwa. Takie gesty wymuszają pewne złagodzenie polityki Chin, choćby i okresowe. W dyplomacji tak jak i w życiu najgorsze co można zrobić to powiedzieć "Nie! Bojkotujemy! Mamy was gdzieś bo jesteście tymi złymi i nie macie racji!"- trzeba próbować się dogadać, choćby i małymi kroczkami. To wymaga czasu i pracy, ale daje jakiekolwiek efekty, a odrzucenie i zamknięcie się na drugą stronę powoduje jedynie eskalację wrogości i konfliktów.
Bloo:
2008-08-11 00:25