Igrzyska to balanga i biz dla wybrańców. Ideały sportowcy mają w dupalu. Dla nich liczą sie tylko wyniki, medale i głównie kasiora. Sportowcy to w 3/4 albo i więcej - cieniasy mentalne i prostaki. Najlepsze jest to że durne państwa wydają kasę, a cwaniaki spijają cały zysk...
Chryste!!! Bardziej pretensjonalnego przerostu formy nad treścią jak ta stronka w życiu nie widziałem!
"czlowiek czlowiekowi zgotował ten los" z kazdego punktu widzenia.
Przepraszam bardzo o co tybeteńczycy protestowali? o to że łamie się prawa człowieka w chinach?
Strona Bardzo dobitnie Pokazuje Czarną Strone Organizacji Igrzysk
i co z tego
Tybet jest teraz trendy...A co z resztą świata?
sympatyczny paranoiczny wniosek przychodzi do głowy po przeczytaniu strony :) tylko w którym kierunku rozpocznie się ta chińska inwazja w najbliższych latach ?
Organizacje protybetańskie protestowały gdy tylko ChRL zgłosiła swoją kandydaturę, że świat nie słuchał, to inna sprawa. Igrzyska olimpijskie zaś stały się jawną hipokryzją. Karta olipmijska jasno stwierdza, że państwa będące cześcią ruchu olipmijskiego przyjmują na siebie zobowiązanie do pielegnowania pewnych wartości. Chiny zwyczajnie nie hołdują tym samym wartościom i nie dotrzyjmują obietnic które złożyły podejmując się organizacji IO. Że pominę Tybet i przypomnę ruch Falun Dafa, którego członków sprzedaje się na cześci zamienne. A za dwa lata zimowe igrzyska zorganizuje Rosja, czyli godny następca komunistycznych Chin. Na zakończenie pragnę też zauważyć, że przygotowana przez AI najnowsza lista krajów nie przestrzegających praw człowieka obejmuje jakąś połowę istniejących.
Bloo:
2008-08-11 00:25
Ktoś pierwszy musi wyciągnąć dłoń. Obecnie igrzyska są ukłonem w strone Chin i gestem pokazującym to, że "zachód" nie odcina się od tego państwa. Takie gesty wymuszają pewne złagodzenie polityki Chin, choćby i okresowe. W dyplomacji tak jak i w życiu najgorsze co można zrobić to powiedzieć "Nie! Bojkotujemy! Mamy was gdzieś bo jesteście tymi złymi i nie macie racji!"- trzeba próbować się dogadać, choćby i małymi kroczkami. To wymaga czasu i pracy, ale daje jakiekolwiek efekty, a odrzucenie i zamknięcie się na drugą stronę powoduje jedynie eskalację wrogości i konfliktów.